niedziela, 09 października 2011
Podkładki pod wzory :))

Długi czas wierciłam tacie dziurę w brzuchu, żeby zrobił mi drewniane podkładki pod wzorki haftów :)) wcześniej korzystałam ze skleconej przez siebie styropianowej podkłądki "D Jednak te drewniane są łądnijesze i praktyczniejsze.

Wyglądają tak:

Teraz jeszcze tylko muszę zakupić lupkę i zamontować ją przy podkładkach, żeby było jeszcze wygodniej :)

Wszystkie moje haftowe pomoce mam za... zero złotych :) być może nie wyglądają tak pieknie jak te profesjonalne, ale zaoszczędziłam naprawdę sporo pieniędzy, które mogę przeznaczyć namulinki, kanwy i inne przydatne rzeczy, których sama (lub z pomocą taty) nie mogę zrobić :)

Postepów w damie nie pokazuję na razie, bo tak po kawałku pokazywać to nie ma sensu, Zwłaszcza, że teraz weszłam w suknię, która jest dość monotonna i pokazywanie coraz to nowych kawałków czerwieni tak naparwdę nikogo nie uszczęśliwi. :)

Chciałam jeszcze bardzo podziękować Kryzysowej Żonie za przesłanie wzorku do Sewing Room:) Zaraz zacznę kompletować mulinki :D

12:41, brownkalina , różne
Link Komentarze (2) »
czwartek, 29 września 2011
Puzdereczko :)

Hej :)

Przede wszystkim cieszę się, że pojawiły się osoby chętne na prezencik ode mnie :))

Zaczynam już planować niespodzianki dla Was.

 

A dzisiaj, tak jako malutki przerywnik od damy zrobiłam sobie puzderko:) Idealne do przechowywania niewykrochmalonych jeszcze gwiazdek i ozdób frywolitkowych :)

wtorek, 27 września 2011
Organizator handmade ;)

Ostatnio, przy małej pomocy mojego zdolnego taty, zrobiłam tekturowy organizator do igieł. Jako że te oferowane przez różne sklepy internetowe są dość drogie to postanowiłam skorzystać ze świetnego pomysłu Chagi KLIK

i oto mam własny organizator na igiełki :) daleko mu do ideału, ale jest funkcjinalny :)

 

Wcześniej używałam czegoś takiego:

Puszka po orzeszkach owinięta filcem, w środku gąbka :) i też się sprawdzało, chociaż niemożliwe było oczywiście oznaczenie kolorków w hafcie :)

I jeszcze jedno - pisałam kiedyś, że próbowałam zrobić plastikową bombkę, ale nie wyszło, bo nie mogłam ładnie dokleić kanwy:( Dziś przysiadłam przy tej bombce i z kawałkiem filcu i serduszkowej tasiemki zaradziłam w jakimś stopniu problemowi bombkowemu:) Daleka jest do ideału, ale szkoda mi było tak po prostu ją wyrzucać, myślę, że znajdzie się dla niej miejsce na choince:)

      

Pozdrawiam.

Podaj dalej :))

Pierwsze trzy osoby, które zostawią komentarz pod tym postem dostaną w ciągu 365 dni prezent, który wykonam własnoręcznie ;) Warunek - osoby, które się zapiszą na tę zabawę muszą ogłosić też 'Podaj dalej' na swoim blogu :) Jedna osoba może zapisać się na 3 zabawy.

Ja zapisałam się u Kryzysowej Żony :)))

Mam nadzieję, że ktoś będzie chętny :)

Pozdrawiam :)

21:11, brownkalina , różne
Link Komentarze (2) »
środa, 14 września 2011
Pokazywactwo :)

Pokazuję to co od wczoraj skleciły moje ręce:

Dokończona wreszcie karteczka ślubna :)

 

frywolitkowe kolczyki

 

maleńka frywolitkowa śnieżynka

 

i mały debiut z filcem :) skarpeta z prezentami - choinkowa ozdoba :))

 

Jak widać choroba służy mi robótkowo. Zrobiłam jeszcze jedną bombkę, ale wyszło totalne faisko, kanwa nie chciała się dobrze przykleić na plastikowej bombce. A szkoda, bo zapowiadało się naprawdę bardzo ładnie. Ogólnie to próbuję uczyć się frywolitkować czółenkiem. Do tej pory frywolitkowałam tylko i wyłącznie iglą. I chyba zostanę przy tej igle. Czółenko jest dużo bardziej skomplikowane. A przecież igłowe frywolitki też nie są najgorsze ;) (przedstawione w dzisiejszym poście frywolitki też robione są igłą).

Jeśli chodzi o zdrowie to powoli odzyskuję głos :) Ale męczy mnie katar i kaszel. Ech... Ale będzie okej ;)

Trzymajcie się, gorąco pozdrawiam :)

środa, 07 września 2011
zastój.

Hej :) I cóż, znowu zastój... Ale to chyba dlatego, że pracuję w tym tygodniu na popołudniową zmianę i do 13 ciężko mi się wyrobić z innymi zajęciami, a co dopiero z haftowaniem. Jednak udało mi się wydłubać moją pierwszą, debiutancką karteczkę ślubną. Brakuje jeszcze tylko haftu w środku.

 

 

Zdaję sobie sprawę z tego, że arcydzieło to to nie jest, ale myślę, że jak na pierwszy raz i tak nie jest najgorzej :)

środa, 03 sierpnia 2011
Po pracy

Dziś wróciłam z pracy wyjątkowo zmęczona i zestresowana. Zjadłam dobry obiad i zabrałam się za szukanie ciekawych wzorków do haftu. Po znalezieniu całej sterty teraz muszę sobie coś wybrać. :) no i zacząć haftowanie :))

a tymczasem pochwalę się pierścionkiem z koralików, który zrobiłam po wielu podejściach :)

wtorek, 02 sierpnia 2011
Szopka

Szopka bożonarodzeniowa - wszystkie elementy wykonane ręcznie - razem z tatą robiłam szopkę, natomiast figurki ulepiłam sama. Jednak nie wyszły one takie jakie sobie wymarzyłam, więc w tym roku planuję zrobić nowe - być może haftowane :)